Logo

vlep[v]net

  • Archiwum
  • RSS
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

KONSUMPCJOKULTYZM PŁYNIE DALEJ!

Po spektakularnym sukcesie Stacha Szumskiego i jego wystawy w V9, cały show zostanie transplantowany do Wrocławia. Komu było nie po drodze do Warszawy, ten ma drugą szansę, żeby dać się omamić drukiem soczewkowym i szaloną wyobraźnią Szuma. Druga msza konsumpcjokultystyczna odbędzie się w galerii PO CO, modły rozpoczynają się 31 maja.

CONSUMEROCCULTISM TRAVELS ON!

After a spectacular success of Stach Szumski and his exhibition at the V9 gallery, the show will be transplanted to Wroclaw. This is a second chance to get dazzled by lenticular printing and a wild imagination of Szum. The second consumeroccultistic mass will be held in PO CO gallery, prayers begin May 31.

  • 17 godzin temu
  • 3
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Baliśmy się, że Urban Pirates na stałe zacumowali w podejrzanym porcie, ale na szczęście nasze obawy właśnie się rozwiały, UP po raz kolejny wypływa na szerokie wody pod swoją banderą.Tłumacząc z polskiego na nasze chodzi o reaktywację jednej z nielicznych stron poświęconej ulicznym przygodom, która na rodzimym gruncie wyróżnia się nie tylko dbałością o wygląd oraz funkcjonalność, ale również doborem materiału. Znajdziecie tu nie tylko obrazki z literami, ale też litery poukładane w zdania do czytania. Nie wiemy dokładnie ile czasu UP było obecne tylko jako facebookowa wypustka, ale teraz widzimy, że ta przerwa miała na celu dopracowanie pełnoprawnej strony i refleksję nad tym co powinno się na niej pojawiać. Strategia “konsekwentnie, nie na przypał ruchy planuj” zawsze się opłaca.
http://urbanpirates.org/
Pop-upView Separately

Baliśmy się, że Urban Pirates na stałe zacumowali w podejrzanym porcie, ale na szczęście nasze obawy właśnie się rozwiały, UP po raz kolejny wypływa na szerokie wody pod swoją banderą.
Tłumacząc z polskiego na nasze chodzi o reaktywację jednej z nielicznych stron poświęconej ulicznym przygodom, która na rodzimym gruncie wyróżnia się nie tylko dbałością o wygląd oraz funkcjonalność, ale również doborem materiału. Znajdziecie tu nie tylko obrazki z literami, ale też litery poukładane w zdania do czytania.
Nie wiemy dokładnie ile czasu UP było obecne tylko jako facebookowa wypustka, ale teraz widzimy, że ta przerwa miała na celu dopracowanie pełnoprawnej strony i refleksję nad tym co powinno się na niej pojawiać.
Strategia “konsekwentnie, nie na przypał ruchy planuj” zawsze się opłaca.

http://urbanpirates.org/

    • #www
    • #urban pirates
    • #pazimski
    • #graffiti
    • #street art
    • #typografia
    • #typo
    • #typography
  • 6 dni temu
  • 3
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

przyRASTA!

Tymi wrzutami mógłby ilustrowac Leśmiana! Zaciekające, zielone litery Rasti’ego, jak wielkie unerwione liście łopianu cieszą oko konsumentów bielańskiej majówki.

Więcej o tym panu tu: http://galeria-miejska.bzzz.net/tagged/rasta

With such pieces he could illustrate poetry of Leśmian. Rasti’s green dripping letters just like great innervated burdock leaves
delight the eye of may day picnic consumers in Warsaw Bielany.

More on this man: http://galeria-miejska.bzzz.net/tagged/rasta

    • #warszawa
    • #bielany
    • #warsaw
    • #graffiti
    • #spray
    • #rasta
    • #zacieki
    • #drips
    • #green
    • #zielony
  • 3 tygodnie temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
ZAWSZE I WSZĘDZIE NESPUN LUBIANA BĘDZIE
Stało się, kropla piękna przelała czarę jadu. Posłuchajcie to o was. Pierwsza próba wprowadzenia sztuki o mentalności rodem z agencji reklamowej do wnętrza polskiej sceny ulicznej udała się znakomicie. Tekturowa atrapa artystki pozostaje przedmiotem powszechnego uwielbienia. Jak to się dzieje, że przez media nie przetacza się dyskusja w której poddanoby w wątpliwość jakość jej prac? Jak to sie stało, że osoba która powinna raczej projektować wzory na staniki i chusteczki do nosa została słońcem poskiego streetartu, a szereg najciekawszych twórców tej sceny godzi się pełnić rolę bytów satelitanych w kolejnych produkcjach agencji reklamowej Fundacja Sztuki Zewnętrznej? Czy dlatego, że jak pisze Marcin Rutkiewicz, życie pisze przewrotne scenariusze? A może dlatego, że życie pisze banalnie proste scenariusze. Od początku swojego istnienia agencja Rutkiewicza i Nespoon (m.in. za publiczne pieniądze) produkuje atrapy wydarzeń artystycznych i publikacji, dla których jedyną racją istnienia jest stworzenie malowaniczego beckgroundu dla panny wisienki na torcie. Za to pokorne cielęta polskiego streeta ssą każdego gumowego sutka, byle płynęły z niego spreje i miejsce w publikacjach. Dlaczego nie warto grać w grę Rutkiewicza? Dlatego, że to gra w masową społeczną akceptację dla streetartu, a w tej rozgrywce nikt nigdy Nespoon nie przelicytuje. 100% popeliny zostało osiagnięte i niezależnie na jakie kompromisy artystyczne pójdziecie, będą to tylko szczeble kariery małżeńskiego biznesu pt. Fundacja Sztuki Zewnętrznej.
Pop-upView Separately

ZAWSZE I WSZĘDZIE NESPUN LUBIANA BĘDZIE

Stało się, kropla piękna przelała czarę jadu. Posłuchajcie to o was. Pierwsza próba wprowadzenia sztuki o mentalności rodem z agencji reklamowej do wnętrza polskiej sceny ulicznej udała się znakomicie. Tekturowa atrapa artystki pozostaje przedmiotem powszechnego uwielbienia. Jak to się dzieje, że przez media nie przetacza się dyskusja w której poddanoby w wątpliwość jakość jej prac? Jak to sie stało, że osoba która powinna raczej projektować wzory na staniki i chusteczki do nosa została słońcem poskiego streetartu, a szereg najciekawszych twórców tej sceny godzi się pełnić rolę bytów satelitanych w kolejnych produkcjach agencji reklamowej Fundacja Sztuki Zewnętrznej? Czy dlatego, że jak pisze Marcin Rutkiewicz, życie pisze przewrotne scenariusze? A może dlatego, że życie pisze banalnie proste scenariusze. Od początku swojego istnienia agencja Rutkiewicza i Nespoon (m.in. za publiczne pieniądze) produkuje atrapy wydarzeń artystycznych i publikacji, dla których jedyną racją istnienia jest stworzenie malowaniczego beckgroundu dla panny wisienki na torcie. Za to pokorne cielęta polskiego streeta ssą każdego gumowego sutka, byle płynęły z niego spreje i miejsce w publikacjach. Dlaczego nie warto grać w grę Rutkiewicza? Dlatego, że to gra w masową społeczną akceptację dla streetartu, a w tej rozgrywce nikt nigdy Nespoon nie przelicytuje. 100% popeliny zostało osiagnięte i niezależnie na jakie kompromisy artystyczne pójdziecie, będą to tylko szczeble kariery małżeńskiego biznesu pt. Fundacja Sztuki Zewnętrznej.

  • 3 tygodnie temu
  • 1
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
walka klas trwa
class struggle
Pop-upView Separately

walka klas trwa

class struggle

    • #ahnl
    • #skuha
    • #demon
    • #gepart
    • #tasak
    • #gbr
    • #warszawa
    • #graffiti
    • #beef
    • #cross
    • #chrome
    • #warsaw
  • 3 tygodnie temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

GODEJ CHOPIE!

Nie jest sekretem, że graffiti, a już w szczególności tagi to uliczna opowieść o tożsamości i samoidentyfikacji. Ale tagi pisane w lokalnej gwarze i w dodatku zachęcające do jej używania to ekstrakt 100 % zagęszczonej tożsamości! Takie właśnie uliczne prawdziwki dojrzewają sobie dyskretnie w cieniu monumentalnych muralesów celebrowanych właśnie w Katowicach. Festiwalowych zwiedzaczy zachęcamy do patrzenia i w chmury i pod nogi!     

It is no secret that the graffiti, and tags particularly, is the street tale of identity and self-identification. But the tags written in the local dialect and in addition encouraging to use it equals 100% extract of concentrated identity! Those native writings appears silently in the shadows of monumental murales celebrated in Katowice. We encourage festival guests to look at the clouds and to the feet!

    • #katowice
    • #tag
    • #godej
  • 3 tygodnie temu
  • 1
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

DIRTY PICTURES

Już mieliśmy sobie jeden urwać, ale zadrżała nam ręka. Obrazy Onera, wiszą sobie jakby nigdy nic, wbite w realną przestrzeń tak jak wbija się tagi i vlepy: bez ramek, antyramek, podpisów i całego galeryjnego balastu. Malarstwo, którym artysta częstuje podróżnych wysiadających na stacji Ligota w Katowicach dla wielu może pozostać po prostu niezauważalne, tak doskonale wtapia się w krajobraz zdegradowanej i zajechanej wrzutami architektury . Ale wprawne oko, podąża w głąb tej wyrafinowanej układanki. Prace Onera to redukcja graffiti do spreyowych pierwotniaków, cząstek elementarnych ulicznej ekspresji. “Wystawa” to tylko słowo. A kryje się pod nim prosta, ale bezbłędnie skonstruowana malarska instalacja komentująca w osobisty sposób doświadczenie ulicznego malowania.

We were going to tear off one painting, but our hands trembled. Paintings are hanging just like that, embedded in real space like tags or stickers - no frames, signatures and all that gallery burden. Painting served by artist to the travelers getting off at the station Ligota in Katowice for many of them can be simply invisible, because it perfectly blends into the landscape of degraded and tagged architecture. But the trained eye goes deep into this sophisticated puzzle. Oner’s works reduce graffiti to spray protozoa, elementary particles of street expression. “Exhibition” is just a word and what lies below is a simple but perfectly designed installation commenting street painting experience.in a very personal way.

    • #oner
    • #brems
    • #katowice
    • #wystawa
    • #katowice street art festiwal
    • #ligota
  • 1 miesiąc temu
  • 2
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

ZASZUMIAŁO!

Stało się, Szum się otworzył. Najnowsze show jednego z najbardziej kudłatych młodych talentów polskiego streetu kieruje nas do krainy rozpasanej konsumpcji. Fetysze zaczerpnięte ze świata konsumowania występują tu w roli idoli nowej post-duchowości. Wystawa zbudowana jest wokół najnowszego cyklu prac Szuma - ołtarzy wykonanych pionierską techniką druku soczewkowego. Polizać na własne oczy można na razie tylko w V9.

It came to pass. Szum’s show is open. Latest show of one of the most shaggy young talent on Polish street leads us to the land of unbridled consumption. Fetish drawn from the world of consumption occur here as idols of the new post-spirituality. The exhibition is built around the latest series of Szum’s works: altars made ​with pioneering lenticular technology. Lick it with your own eyes only in V9.

  • 1 miesiąc temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pomóż Fundacji Vlepvnet budować wolną kulturę!Nasza grupa działa już od 10 lat. Przez ten czas zmieniały się nasze strategie i narzędzia, ale stałym celem i priorytetem była zawsze niezależna i otwarta na uczestnictwo kultura. Prowadząc warsztaty artystyczne, organizując wystawy i komentując sztukę publiczną, nauczyliśmy się zwracać uwagę na humanistyczny, ludzki wymiar twórczości artystycznej. Uwierzyliśmy, że da się przebudować życie miejskie tak, aby uwzględnić nie tylko materialne, ale też duchowe i emocjonalne potrzeby jego mieszkańców. Jesteśmy przekonani, że sztuka ulicy jest znakomitym narzędziem do tego celu.czytaj dalej
Pop-upView Separately

Pomóż Fundacji Vlepvnet budować wolną kulturę!

Nasza grupa działa już od 10 lat. Przez ten czas zmieniały się nasze strategie i narzędzia, ale stałym celem i priorytetem była zawsze niezależna i otwarta na uczestnictwo kultura. Prowadząc warsztaty artystyczne, organizując wystawy i komentując sztukę publiczną, nauczyliśmy się zwracać uwagę na humanistyczny, ludzki wymiar twórczości artystycznej. Uwierzyliśmy, że da się przebudować życie miejskie tak, aby uwzględnić nie tylko materialne, ale też duchowe i emocjonalne potrzeby jego mieszkańców. Jesteśmy przekonani, że sztuka ulicy jest znakomitym narzędziem do tego celu.

czytaj dalej

    • #fundacja vlepvnet
    • #1%
  • 1 miesiąc temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

SPISEK ARTEFAKTÓW

Jeszcze niedawno o twórczości Goro można było powiedzieć, że to przede wszystkim bardzo progresywny street art, a o estetyce w której się poruszał - krótko: industrial. Dziś nic nie jest już takie oczywiste. Przestrzeń publiczna, vlepkopochodna instalacja i industrialne formy to nadal ważne tropy do odczytywania jego twórczości, ale najnowszy projekt artysty pt. Cywilizacja Ludzi każe spojrzeć na całą twórczość Goro z zupełnie innej perspektywy. Nowy projekt, chociaż z pozoru bardziej chłodny i zdystansowany, w istocie jest zaproszeniem do bardzo osobistego obszaru. Twórca pokazuje nam zaplecze swojego języka. Goro okazuje się już nie tylko artystą-plastykiem, autorem zmysłowych, inspirowanych przemysłem form i obiektów. W najnowszym projekcie ujawnia on swoją specyficzną relację z otaczającym światem: występuje teraz w roli techno-przyrodnika, kolekcjonera osobliwości, pozaziemskiego badacza, nieco bezradnego i wyobcowanego, ale też nieustępliwego w rekonstruowaniu związków i relacji między znalezionymi okazami plastikowej miejskiej flory. Poznajemy tu psychiczne determinanty jego talentu: natręctwo zbierania i manię katalogowania, dystans i zdolność przyjmowania unikalnej, nieoczywistej perspektywy.

Otaczającą go technosferę artysta traktuje tak jak XIX-wieczny przyrodnik naturę: nie wnikając zbyt głęboko w mechanizmy obserwowanych procesów stara się gromadzić i katalogować zjawiska, szukać miedzy nimi podobieństw, wyróżniać typologiczne grupy, budować wirtualny atlas obiektów, form i znaków. Podchodząc do obiektu, Goro zdaje się zapominać na chwilę wszystko co wie o jego funkcji, odsuwa od siebie oczywiste, codzienne klasyfikacje: patrzy na formę “niewinnym okiem”, z fascynacją i otwartością dziecka przyglądającego się po raz pierwszy nieznanemu zjawisku, lub jak wysłannik obcej cywilizacji, który tytułową “cywilizację ludzi” bada z nieosiągalnego dla jej uczestników dystansu.

Ale postawa, którą zajmuje artysta wobec technosfery to chyba nie tylko wynik jego unikalnego daru zdystansowanego spojrzenia. W jakimś sensie jest to postawa na którą technosfera skazuje nas wszystkich. Cywilizacja ludzi okazuje się po prostu tworem zbyt wielkim, zbyt skomplikowanym i gargantuicznie przerośniętym, by można wierzyć, że ktokolwiek kontroluje jej wewnętrzną dynamikę, lub potrafi zorientować się w jej symbolicznej nowomowie. Znaki towarowe i symbole ostrzegawcze, systemy wtyczek i kabli kompatybilnych tylko do pewnej granicy, przestarzałe nośniki danych, obiekty zbyt mało istotne by stać się zabytkami designu, ale zbyt już unikalne, by minąć je z obojętnością, urządzenia, które wyszły z użytku, nim na dobre zdążyły się zepsuć: wszystko to składa się na wielką, samosterująca machinę technicznej alienacji. Zepchnięte na margines przedmioty, które wykluczyliśmy z kręgu naszych codziennych zainteresowań okupują peryferia ludzkiej kultury, rosną tam w siłę i osiągają masę krytyczną, która zaczyna wykluczać nas samych.

Trudno uwierzyć, że Goro na prawdę dąży do opanowania i uporządkowania fascynującego go chaosu. Może raczej podejmuje tą beznadziejną próbę tylko po to, żeby postawić sobie i nam przed oczami całą przytłaczającą i nieludzką skalę gotującego się pod naszymi stopami technobulionu.

Projekt jest otwarty, to dopiero początek. Zapraszamy na stronę Cywilizacji Ludzi, która jest TU. Zwiedzając tą wirtualną encyklopedię, warto pamiętać, że sam projekt to coś więcej niż jego tylko sieciowa reprezentacja: to także ogromny magazyn posegregowanych w kartonowych pudłach znalezisk, eksperymenty w zakresie dokumentacji, czy w końcu baza materiałowa dla różnych artystycznych gestów i eksperymentów.   

Until recently, the work of Goro could be said that it is primarily a progressive street art, with industrial aesthetics origin.
Today, nothing is that obvious.
Public space, sticker-like installation and industrial forms are still important clues to read his work, but the artist’s latest project, “Civilization of Men” makes us look at the whole Goro’s work from a different perspective. New project although seemingly more cold and distant, in fact, is an invitation to a very personal area. Artist shows us supply base of his language. Goro turns out to be not only a visual artist, author of sensual, industry-driven forms and objects.In a recent project he reveals his specific relationship with the world: now in the role of techno-naturalist, collector of oddities, extraterrestrial explorer, a bit helpless and alienated, but also relentless in reconstructing relationships between found specimens of urban flora. We meet here psychological determinants of his talent: manic obsession of collecting and cataloging, the distance and the ability to show unique and unobvious perspective.

Surrounding technosphere artist treats such as the nineteenth-century naturalist treats nature: without delving too deeply into the mechanisms of the observed processes, trying to collect and catalog phenomenon, look for similarities between them, highlight typological groups, build a virtual atlas of objects, forms and signs. When approaching to an object Goro seems to forget for a moment all he knows about its features, moves apart obvious daily classifications: looking at the form with “innocent eye”, with fascination and openness of a child looking at unknown phenomenon for the first time, or as a foreign civilization messenger, who explores the title “Civilization of Men” from distance unreachable for its participants.

But the attitude artist takes towards the technosphere is probably not only the result of his unique gift of the distanced look. In a sense, it is an attitude to which technosphere condemns us all. The civilization of men turns out to be simply a creature too enormous, too complicated and gargantuan overgrown to be believed that whoever controls its internal dynamics, or can figure out every nuance in its symbolic newspeak.
Trademarks and warning symbols, systems of plugs and cables compatible only to a certain limit, obsolete media objects too insignificant to become monuments of design, but already too unique to pass them with indifference, devices that have come out of service before they could be broken for good, all this adds up to a great, self-steering machinery of technological alienation. Marginalized items that we excluded from the circle of our daily interests occupy periphery of human culture, where are growing in strength and reach a critical mass that begins to exclude ourselves. It’s hard to believe that Goro really aims to learn and bring order in the chaos which fascinates him. Maybe he takes this hopeless attempt just to put before his and our eyes all the overwhelming and inhuman scale of technosoup boiling beneath our feet.

The project is open, it’s just the beginning. Visit “Civilization of Men” website, which is here. Visiting this virtual encyclopedia, keep in mind that the project itself is more than just the network representation: it is also a huge storehouse filled with findings segregated in cardboard boxes, experiments in the field of documentation, and finally a supply for a variety of artistic gestures and experiments.



    • #goro
    • #cywilizacja ludzi
    • #civilization of men
  • 2 miesiące temu
  • 2
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

PIXACAISM NA FALACH ONLINE!

Wernisaż na który się wybieracie właśnie trwa! Teraz, w tej chwili w domu kultury V9 wszystkimi porami skóry można wchłaniać typografię. Można też wchłaniać ją on line, na żywo, lub z internetu, lub z super nowoczesnego telefonu, lub z tego linku:

http://typoets.org/pixacaism.zip

(jeśli tylko macie sprawną myszkę, to klikajcie w opór)

The opening of “Pixacaism” is in progress! Now, at this moment in V9 you can absorb typography with every pore of your skin. You can also absorb it online, live, via internet or with super modern mobile, or follow this link:

http://typoets.org/pixacaism.zip

(if your mouse is operational, do not hesitate to click)

    • #pixacaism
    • #typoets
    • #paism
    • #V9 gallery
    • #galeria V9
    • #typo
    • #typografia
    • #litery
    • #typeface
    • #wernisaż
    • #opening
    • #wernix
    • #pichação
    • #typography
    • #letters
    • #alfabet
    • #alphabet
  • 2 miesiące temu
  • 2
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
Pop-up View Separately
PreviousNext

VLEPVNET IN DA ROOTZ!

Wystawa VOTUM SEPARATUM na którą niedawno was zapraszaliśmy wisi sobie w lochach poznańskiego The Rootz. Zapewniamy, że to co widać na powyższych fotkach to tylko skromy podglądzik tego incydentu, bo syf, który zostawiliśmy po sobie wymaga zaangażowania wszystkich zmysłów włącznie z tym zapasowym. Polecamy wizytę osobistą, także dla tego, że końca trwania wystawy funkcjonuje tam nasza wymienialnia vlepek. Wielki szacun dla wspaniałych organizatorów, wielkie dzięki dla wszystkich, którzy zaszczycili wernisaż swoją cielesnością.

The exhibition “VOTUM SEPARATUM” to which we invited you recently is open for visitors in the dungeons of The Rootz in Poznan. We assure you that what you see on the pictures above are just a small preview of this incident, because the mess that we left behind needs to involve all the senses, including the spare one. We recommend a personal visit, also for the fact that until the end of the exhibition our sticker exchange point is open.
Big respect for the great organizers and many thanks to all who attented attended in the opening.

  • 2 miesiące temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
BRA(n)D NEW
po prawie dwóch latach wbijania w próżnię możemy cieszyć się reaktywacją strony brada downeya. a dzieje się tam, że o rany.warszawę też znajdziecie.
klik
after almost two years of heading into a void we can enjoy with the reactivation of the Brad Downey website. A lot of crazy stuff, also from Warsaw.
click
Pop-upView Separately

BRA(n)D NEW

po prawie dwóch latach wbijania w próżnię możemy cieszyć się reaktywacją strony brada downeya. a dzieje się tam, że o rany.
warszawę też znajdziecie.

klik

after almost two years of heading into a void we can enjoy with the reactivation of the Brad Downey website. A lot of crazy stuff, also from Warsaw.

click

    • #brad downey
    • #www
    • #the city is dead
    • #braddowney.com
  • 2 miesiące temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
VOTUM VLEPVNETUM
Zapraszamy was na wycieczkę, chyba, że mieszkacie w Poznaniu, wtedy wystarczy spacer. Już w najbliższy piątek, czyli 1 marca 2013 w poznańskiej enklawie pozytywnej zajawki, znanej jako the Rootz, wylądujemy my i nasze zbiory. Wystawa VOTUM SEPARATUM to kolejna po VARIOUS ARTISTS okazja, żeby zobaczyć kawałek kolekcji Vlepvnetu (która jest owiana mistyczną mgłą). Tym razem pokazujemy samych siebie: z naszej kolekcyjnej szafy wybraliśmy pięć obiektów wokół których zamierzamy rozpętać ekspozycyjne piekło na najwyższym vlepvnetowym poziomie. Pojawią się Goro, Chu-Chu, Artur Turowski, Mrufig i Massmix, a także inne fantomatyczne postaci. Prace możecie zobaczyć już teraz (a co tam), ale pamiętajcie: zobaczyć nie znaczy schrupać! wpadajcie więc na wernix i na wykład ixi’ego o nowych strategiach w kolekcjonowaniu ulicznego szitu. 
prace tu:
massmix
artur turowski
goro
chu-chu
mrufig
Pop-upView Separately

VOTUM VLEPVNETUM

Zapraszamy was na wycieczkę, chyba, że mieszkacie w Poznaniu, wtedy wystarczy spacer. Już w najbliższy piątek, czyli 1 marca 2013 w poznańskiej enklawie pozytywnej zajawki, znanej jako the Rootz, wylądujemy my i nasze zbiory. Wystawa VOTUM SEPARATUM to kolejna po VARIOUS ARTISTS okazja, żeby zobaczyć kawałek kolekcji Vlepvnetu (która jest owiana mistyczną mgłą). Tym razem pokazujemy samych siebie: z naszej kolekcyjnej szafy wybraliśmy pięć obiektów wokół których zamierzamy rozpętać ekspozycyjne piekło na najwyższym vlepvnetowym poziomie. Pojawią się Goro, Chu-Chu, Artur Turowski, Mrufig i Massmix, a także inne fantomatyczne postaci. Prace możecie zobaczyć już teraz (a co tam), ale pamiętajcie: zobaczyć nie znaczy schrupać! wpadajcie więc na wernix i na wykład ixi’ego o nowych strategiach w kolekcjonowaniu ulicznego szitu. 

prace tu:

massmix

artur turowski

goro

chu-chu

mrufig

    • #vlepvnet
    • #kolekcja vlepvnetu
    • #Goro
    • #artur turowski
    • #chu chu
    • #mrufig
    • #the rootz
    • #wystawa
  • 2 miesiące temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
TYPOETS ONLINEDawno temu zaprzedali duszę literom i jak widać na ich nowej stronie ten cyrograf procentuje. Wspomnienia i nowe rzeczy, prawdziwa typoezja.
klik
Pop-upView Separately

TYPOETS ONLINE

Dawno temu zaprzedali duszę literom i jak widać na ich nowej stronie ten cyrograf procentuje. Wspomnienia i nowe rzeczy, prawdziwa typoezja.

klik

    • #typoets
    • #typo
    • #typografia
    • #litery
    • #typography
    • #cheque
    • #paism
    • #xpome
    • #vox
    • #panic
  • 3 miesiące temu
  • Link stały
Share

Krótki adres URL

TwitterFacebookPinterestGoogle+
Strona 1 z 20
← Nowsze • Starsze →

vlep[v]net

  • O NAS / ABOUT
  • GALERIA MIEJSKA / STREET GALLERY
  • T[V]
  • MADE IN STREET
  • V9
  • KONTAKT / CONTACT
  • FUNDACJA
  • @vlepvnet on Twitter
  • Facebook Profile
  • vlepvnet on Vimeo

Top

  • RSS
  • Losowy
  • Archiwum
  • Wersja mobilna

vlepvnet 2013.

Effector Theme by Pixel Union