laktace praha

wylazło: 24.11.2007

pełni optymizmu i laktacyjnej werwy wyruszyliśmy w czwartek wesolutkim vlepbusem. niestety musieliśmy nadłożyć mocno drogi, gdyż nasze prace od długiego czasu zimowały w zabrzu...długą drogę umilał nam śpiew i nerwowe bzzyczenie. wieczorem przywitała nas matka miast praha! kwaterunek, rozpoznanie sytuacji i co? i bro! więc pozostał tylko piątek na rozwieszenie całej dostawy z pl. śniadaniowy parek w rohliku dodał nam kopa do roboty...w międzyczasie dotarli lokalsi ze swoimi pracami, gipsowa głowa trona, piankowe litery pointa, ziperowe suwaki czy naprawdę dobrze dopracowana "szafa" pasty dodały wiele smaku naszemu objazdowemu cyrkowi...i tak na pracach zawieszeniowo-konceptualistycznych dotarliśmy do godzin wieczornych, kiedy to tuż przed samym werniksiem weszła ekipa sprzątająca a my udaliśmy się na zasłużone spirytualia ;] manago galerii nabrezi był przerażony jak zobaczył nas zamawiających fernety...sam verniks wypadł rewelacyjnie, muza bar i około 150 osób dodały sporego prestiżu laktacjom...cóż więcej dodać...dziękujemy wariatom z trasha, tybexowi lokalsom i alesovi viskovi za świetna impreze!

v6


jeżeli organizujesz bądź wiesz coś na temat działań nas intersujących, podziel się tym, nie bądź selfisz.